TUNEL W HISZPANII 20-24.03.2010 Nienasyceni organizujemy dodatkowy termin na wyjazd na tunel aerodynamiczny Cesipal w Alcantarilla Murcia. Bardzo interesująca alternatywa dla tych, co nie mogą do USA. Tym razem przygotowaliśmy kompletną ofertę z przelotem z Polski All Inclusive:
TERMIN 20-24.03.2010 Cena (zaje***a) ZAWIERA ALL-INCLUSIVE pakiet:
PRZELOT Warszawa-Alicante Wynajem samochodów na lotnisku Alicante (ok 90 km do tunelu) Ubezpieczenie dobrowolne podróżne Hestia Ubezpieczenie obowiązkowe na tunelu Cesipal Zakwaterowanie el Morrente 4 doby Wyżywienie (śniadanie i kolacja) 2 GODZINY TUNELU z coachingiem FREEFLY/BACKFLY również od podstaw!! 1930 euro. więcej szczegółów i rezerwacja miejsc (a jest ich tylko 2): http://www.crazy4skydive.pl/viewtopic.php?p=21079#21079
Cena dodatkowej godziny latania w tunelu (bez coachingu) - 620 euro!
Osoby towarzyszące lubiące relaks mogą zabrać kocyk, mp3 ze słuchawkami i podjechać 40 km na plażę San Javier na poleżenie na piaseczku nad brzegiem Morza Śródziemnego w najcieplejszym miejscu w Europie. A takim jest południowo-wschodnie wybrzeże Hiszpanii w regionie Murcia.
Kilka informacji o naszym coachu Freefly/Backfly Edu Espinosa Perruca (powyżej) : Instruktor tunel poziom II, Trener poziom IV, instruktor AFF, Tandem Master, Egzaminator Tandem, rigger. 19 lat w sporcie, 4800 skoków, 2 lata pracy jako instruktor tunelowy, 750 godzin w tunelu. Prezes hiszpańskiego stowarzyszenia instruktorów tuneli aerodynamicznych (FLYYERS INDOOR)
Hiszpania to nie wszystko, jest jeszcze San Francisco... ;-) Po raz ósmy na tunel, po raz pierwszy do USA... ... Atmosfera Skydiving Club zaprasza na zorganizowany wyjazd na trening w tunelu aerodynamicznym w San Francisco California. Wyjazd jest otwarty dla wszystkich chętnych, również jako forma wypoczynku w atrakcyjnej turystycznie, pięknej Kalifornii, siedziby Hollywood.
Wyjazd na Azahar Boogie był moim drugim wyjazdem z Atmosferą. Z
pierwszym do Sevilli było tak, że po powrocie z I turnusu do Warszawy
następnego dnia kupiłam bilety z powrotem. Więc co tu mówić, wyjazdy z
Atmosferą są bezcenne, za resztę zapłacimy Visą. Dlatego na wyjazd
zimowy zapisałam się od razu. To, gdzie i kiedy nie było w ogóle ważne.
Mimo, że widzieliśmy zdjęcia i oczekiwaliśmy czegoś pięknego, to jednak
rzeczywistość przerosła wszelkie oczekiwania. Wszystko w jednym -
morze, góry, strefa i Atmosfera. Ula tak sprytnie wszystko
zorganizowała, że czułam się jak na super wypasionym obozie harcerskim.
Przytulne apartamenty z widokiem na morze, wspólne zakupy, gotowanie,
spożywanie i zmywanie - czułam się jak nastolatka. A następnego dnia
wyjazd na tunel.
Nie tylko zmiany klimatyczne przemawiają za włączeniem wyjazdów na tunel do stałej pozycji jesienno zimowej.
Od dłuższego czasu planowaliśmy wyjazd na tunel. Nie odpowiadały nam
jednak różnego rodzaju okoliczności. Do USA daleko, z wizami ze zmianą
czasu – nawet kurs dolara nie był wystarczającą zachętą. W Europie
Francja i Belgia, które mają swoje tunele nie ciągnęły nas tak bardzo
jak Hiszpania, którą zdążyliśmy poznać i polubić.
Dlatego informacja na temat hiszpańskiego symulatora swobodnego
spadania była radosną odmianą.
Zaplanowaliśmy wyjazd na skoki i na tunel, w drugiej połowie lutego i w
pierwszej połowie marca. To doskonały czas aby sobie odświeżyć
umiejętności albo wgrać do głowy nowy program – program skoków
spadochronowych.
Etyka zawodowa nie pozwala jednak na wyjechanie ‘na krzywy ryj’, trzeba
sprawdzić to, co mamy rekomendować.
Trwający ponad miesiąc wyjazd do Sevilli zaowocował kilkoma relacjami uczestników. Daje to lepszy obraz i pokazuje co podoba się w tego rodzaju przedsięwzięciach.
Okiem Iwana Szast prast i kolejny wyjazd spadochronowy za nami. Jak zwykle pod pewnymi względami był podobny do poprzednich a zarazem zupełnie inny. Choć każda z podróży ma taki sam cel – wypoczynek połączony z nabywaniem doświadczeń spadochronowych w nowych miejscach to zawsze to co najtrwalej odciska się pamięci to połączenie osobowości uczestników i relacji między nimi.
Skoki są zawsze fajne, ciepłe kraje, słońce, nowe samoloty i nowe strefy zrzutu to jest dokładnie to, czego potrzeba skoczkowi gnieżdżącemu się w naszej głowie. Nie da się jednak żyć samymi skokami, bo za bardzo przypominałoby to uzależnienie.
Z wiekiem nabieramy innej perspektywy, przekonujemy się, że prawie tak ważna jak treść jest jej oprawa. Można samotnie zjeść na zimno indyka na ławce w parku popijając napojem z kartonu ale można też usiąść w przytulnej knajpce z uśmiechniętymi znajomymi i ze spokojem delektować się smakiem nigdzie nie spiesząc się.
Zegary cykają do tyłu a każdy moment jest magiczny i ulotny. To jak będzie wyglądał zależy tylko od nas.