skok spadochronowy | skoki spadochronowe | skok w tandemie | skoki w tandemie | skok ze spadochronem | skoki ze spadochronem | skoki tandemowe

skoki spadochronowe Warszawa

Tandemy.pl
skoki tandemowe
1

Chcesz skoczyć? Zadzwoń do
Jagody: 0-606 321 181
lub Ani: 0-668 214 278

2

Kliknij, aby zarezerwować skok w tandemie dla siebie lub bliskich
(Click for Tandem reservation form)

3

Chcesz się dowiedzieć więcej?
Wypełnij formularz, a my
skontaktujemy się z Tobą

Główna -> Mój pierwszy raz ->
Email

Witam Wszystkich Serdecznie, 

Mój pierwszy raz przeżyłam 30.08.2009r. (najwspanialszy dzień w życiu :-)
Nigdy nie spodziewałabym się, że kiedykolwiek przeżyje coś takiego. Po tym dniu mam nie zapomniane wspomnienia, tym bardziej, że skakałam w doborowym towarzystwie ( Domiś, Burza :-) :mrgreen: WSPANIAŁE OSOBY!!!!!!!! ). 
Muszę przyznać, że na terenie lotniska ponuje wspaniała atmosfera, a to wszystko dzięki osbom, które łączą swoją pasję z pracą. Jestem pełna podziwu dla Was wszystkich!!!! Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak życzliwymi i otwartymi ludźmi :-D Dlatego zamierzam pojawić się ponownie na terenie Atmosfery, ale dopiero w następnym sezonie, niestety dopiero... Napewno będzie kolejny skok w tandemie, a jak wszystko dobrze się potoczy zapiszę się również na AFF. Zaszczepiliście we mnie chęć skakania i bardzo Wam za to dziękuję :mrgreen:


IKS (jak powiedział, tak zrobił, a teraz jest już samodzielnym skoczkiem!)

Znajomi od dłuższego czasu namawiali mnie naskoki. Ich opowiadania nakręcały mnie coraz bardziej. Iks jednak jestzawsze zapracowany i nigdy nie ma czasu. Aż tu nagle pokazała się wizjaurlopu. Skakanie u znajomych jakoś tak mi nie pasiło bo wiecie... amoże coś odwalę ? albo kurcze mi się nie spodoba i co ? :-PNo to Atmosfera. Zarezerwowałem sobie termin po czym stawiłem siędzielnie.... dzielnie ?.... no może przesadziłem bo miałem pietra,zupełnie innego niż przed skokiem z bungee, ale miałem. Moja jakaś takanaturalność znikła. No ale nic. Pochodziłem sobie po strefie,popatrzyłem, należność w manifeście u Wiksy wpłaciłem pogadałem chwilęno i czekam. Ubrałem się jak ŚWIĘTY MIKOŁAJ bo mi powiedzieli, że nagórze bedzie zimno :lol:Na dokładkę kiepska pogoda, pochmurno. W końcu poznałem swojego tandempilota... Dynamita. Genialny gość o genialnej osobowości z takimpowerem że ho ho . Prawdziwy Dynamit. No i rewelacyjną Gagadkę, któranas filmowała i latała z "kowadełkiem" :lol:. Ekspresowy kursik i winda do nieba na 4000. Sam lot no problem, bo zsamolotami jestem oswojony. Ale w momencie jak sie światełkazapliły.... eeech... Cały strach znikł po wypadnięciu. Ten widok,prędkość, widok... WIDOK.... no to jest warte wszystkiego. Potem"dynamitowe" szybowanie.... i wpadłem. No spodobało mi się. Ale jak !do tej pory mnie trzyma. Pewne jest już to, że w nowym sezonie robię uWas AFF zwłaszcza, że ponoć Gagadka założyła się z Dynamitem o to czyprzyjdę na kurs :lol:Ja sporo zdjęć robię i zamierzam sobie zmajstrować takie ustrojstwo nagłowę i fotografować ile wlezie. Nie zamierzam zmieniać strefy. WAtmosferze naprawdę mi sie spodobało.
Jeszcze raz dziękuję teamowi Gagadka & Dynamit i całej reszcie ekipy.
Ja tu jeszcze wrócę ;-)


Ibisz - laureat Konkursu na najlepsze hasło reklamowe (i stąd jego ksywka):

Siemanko wszystkim!
No i przyszła na mnie pora, by opisać swoje odczucia z mojego1wszego razu...a więc: nigdy wcześniej nie spotkałem takiejkobiety,było z nią fantastycznie:)...ups, to nie to forum! 1wszy raz zeskoku miało być tak? hmm,to zmienia postać rzeczy :D
Zacznę od początku, bo będzie troszke sentymentalnie, heh.
<<Na początku był CHAOS>>
Wszystko zaczęło się od ostrego melanżu rok temu nad morzem wŁebie (czyli jak zwykle). Idąc na plaże z ekipą z zamiarem wykąpaniasię i otrzeźwienia przed wypadem na disco niezbyt trzeźwy kumpeldostrzegł w oddali skoki na bungee. Nie wiele się zastanawiająckrzyknął: "kto ma jaja żeby skoczyć, ja stawiam!!?" Nie zastanawiającsię (czyli jak zwykle) zgodziłem się.
No i od tego się zaczęło...tak mi sie spodobało, że powiedziałemsobie, że następnym skokiem będzie skok ze spadochronem, chociazwydawało mi się to wtedy bardzo odległe.
Przeszukałem wszystkie witryny internetowe związane z tematykaspadochroniarstwa i powiem szczerze, że na Atmosferze się zatrzymałem.Powiedziałem sobie wtedy:TO JEST TO, Tu chcę skoczyć! Na dodatek na www.tandemy.plzobaczyłem info o konkursie...no i tak dzieki mojej nudnej pracy,swojemu zmysłowi poetyckiemu i waszej dobroduszności,heh znalazłem się15 sierpnia na lotnisku w Przasnyszu, gdzie powitała mnie sympatycznaMadzia a niedługo później zjawiła sie we własnej osobie Ula :) Już niemogłem się doczekać, kiedy poznam swojego pilota i kamerzystę z którymirazem nie wierząc w to jeszcze, będę latał w powietrzu:) Bartek i Pablookazali się zajebistymi kolesiami, naładowania pozytywna energią. UBartka najbardziej rozbawiło mnie jego luzackie (ale pełneprofesjonalizmu) podejście do skoku. Ja tam trzęsę juz portkami a onspokojnie bez stresu z fajeczką w ustach,zmierzamy do samolotu hehe.Atmosferę macie tam rzeczywiście zajebistą, jak w jednej wielkiejrodzinie :D:D to mi się spodobało!
Ogromny stres złapał mnie juz po wejściu do samolotu, tym bardziej zejeszcze nigdy wcześniej nie leciałem samolotem. gdy ruszyliśmy non stoppowtarzałem sobie po cichu: CO JA TU KU..a ROBIE?!". Pewnie widać mojąprzestraszona mine na zdjeciach i fiilmiku, hehe.Jak znaleźliśmy siejuz na sporej wysokości, patrzą w okienko na malutkie kropeczki niczymnie przypomniające ludzi, bujając w dosłownym słowa znaczeniu wobłokach, słysząc dźwięk silników samolotu podziwiając zapierające dechw piersi widoki i .....śpiewając z całą ekipą "STO LAT"! ziomkowiobchodzacemu urodzinki(chyba) poczułem się ,hmmm jakby to określić:Jestem Tam, Gdzie Powinienem Być !! Nie za biurkiem, pod krawatemudając kogoś kim nie jestem, zawsze będąc BĄ TĄ...to nie dla mnie.Tutaj, teraz w samolocie jestem sobą, aż banan pojawia się na twarzykiedy o tym teraz piszę :)
NIe będe powielał moich przedmówców jakie to jest uczucie kiedypodchodzisz do progu i widzisz swojego kamerzyste czekającego już nahasło, kiedy pilot krzyczy: READY! SET! GO!! Gdy wychodzisz....BA!wylatujesz z progu z okrzykiem WOOOW!! To jest dla mnie po prostu niedo opisania...moment w którym w czasie spadania kamerzysta odlatujenagle to znak, że zaraz Bartek otworzy spadochron i poczuje hmmm.ulgę(??) że jednak sie otworzył, hehe. Chociaż za takie uczucie chybawarto ....;)
Powiem na zakonczenie, ze chyba nadszedł w zyciu czas na pewnezmiany. Jak mi niedawno Iwan napisał na goldenline.pl : "Mam nadzieję,że przyjdzie taki czas, że po prostu zrobisz na co będziesz miał ochotębez myślenia, czy to jest rozsądne czy nie." Święte Słowa :D:D
....ja po skoku powiedziałem (co dopiero zobaczyłem na filmiku): "Bóg popełnił jeden błąd przy tworzeniu człowieka...nie dał muskrzydeł"