|
Nadszedł czas, żebym i ja opisała swój pierwszy skok. I drugi też :-D
W pierwszej wersji miał być od razu kurs, ale znajomi przekonali mnie, żebym najpierw spróbowała w tandemie, bo a nóż się nie spodoba (jest taka możliwośc?? hehe) i co wtedy. Niestety musiałam poczekac do wakacji zanim to moje marzenie się spełniło. A było to tak:
6.07.2008. Piękna słoneczna pogoda, ja trochę niewyspana, bo wczoraj dopadł mnie WIELKI KOSMATY STRACH, dołączyły do tego różne SCHIZY przejawiające się w pytaniach: A co będzie jak… (i tu proszę sobie wstawic co komu pasuje;) No ale jak się powiedziało A …. Wycofac się? W ŻYCIU! Nie wycofam się, ambicja, duma itp. itd. mi nie pozwoli. Poza tym kibice już umówieni ;), ale byłby obciach jakbym nie skoczyła.
Aga, na forum crazy4skydive Ines |










Nadszedł czas, żebym i ja opisała swój pierwszy skok. I drugi też :-D