skok spadochronowy | skoki spadochronowe | skok w tandemie | skoki w tandemie | skok ze spadochronem | skoki ze spadochronem | skoki tandemowe

skoki spadochronowe Warszawa

Tandemy.pl
skoki tandemowe
1

Chcesz skoczyć? Zadzwoń do
Jagody: 0-606 321 181
lub Ani: 0-668 214 278

2

Kliknij, aby zarezerwować skok w tandemie dla siebie lub bliskich
(Click for Tandem reservation form)

3

Chcesz się dowiedzieć więcej?
Wypełnij formularz, a my
skontaktujemy się z Tobą

Główna -> Mój pierwszy raz ->
Email
Pierwszy aczkolwiek drugi skok ;)
dawno, dawno temu (9.06.2007) nie za górami ale za lasami, polami, stawami, domami... i ja odwiedziłam magiczną planetę o wymownej nazwie "ATMOSFERA" ;) w konkretnie i świadomie zamierzonym celu : wskoczenia w chmurki, które towarzyszą mi nieświadomie całe życie a ja tak bardzo chciałam dotknąć jednej z nich :) i udało się!!!
 Pierwszy aczkolwiek drugi skok ;)
dawno, dawno temu (9.06.2007) nie za górami ale za lasami, polami, stawami, domami... i ja odwiedziłam magiczną planetę o wymownej nazwie "ATMOSFERA" ;) w konkretnie i świadomie zamierzonym celu : wskoczenia w chmurki, które towarzyszą mi nieświadomie całe życie a ja tak bardzo chciałam dotknąć jednej z nich :) i udało się!!! Pamiętam ogromną niepewność, strach.. nieustannie zadawałam sobie pytanie: co ty kobieto wyprawiasz? mimo tego usmiech nie schodził mi z twarzy :) tyyyyle adrenaliny, energii, szaleństwa... wszystko zamieniło się w jeden wielki FUN! Sasza podjął sie tego zadania i zabrał mnie pod swoje skrzydełka ;) przelot przez chmurkiii... chciałam to wszystko ogarnać w ułamkach sekund... w pewnym momencie ;) w maszynie losującej było pusto, nastąpiło zwolnienie blokady i zostałam zaproszona do wylosowania szczęśliwych kul... i stało się ZGARNEŁAM CAŁĄ WYGRANĄ a mianowicie ZMIENIONĄ PERSPEKTYWĘ:) lot był po prostu AH... i Oh... i od tamtej pory nie schodzę już z mojej chmurki :) dziękuje Sasza... Pierwsza myśl po wylądowaniu : zrobię to jeszcze raz i raz.. i raz... itd. Po długim i zdecydowanie ZADŁUGIM!!! czasie skoczyłam wczoraj drugi tandem:) Pod swoje skrzydła wziął mnie tym razem Iwan - człowiek, który swoim "tym wszystkim" zaraża wszystkich "jak leci ;)". Chciałam koniecznie zobaczyć widok z progu samolotu (przy pierwszym skoku widziałam... Dynamita ;)) i zobaczyłam! To była jedna wielka bańka mydlana :) Niesamowite... a w samolocie jak zwykle wyborne towarzycho, samolot jak zwykle prawie sprawny, humory jak zwykle dopisywały. Po prostu MAGIA:) wysokio, wysoko coraz wyżej. Ula, Jarmo strzelali fotoski - usmiechu nie żałowalismy ;) dzwonek do drzwi... READY! SET! GOOOOOOOOO.... na superwoman, fiku miku gdzie niebo? gdzie ziemia? halo, halo i Jarmo podał rękę ;), spadanko, lifting ;) po prostu PEŁNA OPCJA:) Po otwarciu spadochronu pozostało już tylko delektowanie się TYM WSZYSTKIM! Emocje zostały uwolnione... Iwan pokazał mi tak wiele a ja zobaczyłam jeszcze wiecej... Nie potrafię opisać jak to wygląda ... to "coś"... "coś" co pozostanie w moim sercu na zawsze :) dziękuje Iwan... a kiedy następny tandem? ;) hm... wiem wiem hihihi kursik kursik... :) Ale przecież jeszcze Zwierzu... Zwierzu mnie też na pewno przygarnie pod swoje skrzdełka na górę :)))) hihi pozdrawiam CAŁĄ PLANETĘ "ATMOSFERA"...