| Z bloga Iwana |
|
|
Na blogu Iwana (i inne ciekawe): „tak, pojechałabym ale najpierw muszę wygrać totolotka”, „zawsze o tym marzyłem ale muszę odłożyć trochę pieniędzy”, „Hiszpania? No tak ale mnie nie stać” Oto standardowe reakcje na pomysł wypoczynku w Hiszpanii. Tymczasem jest to zazwyczaj próba wytłumaczenia sobie, dlaczego nie chcemy robić czegoś nowego. Czasem jest to próba pozostawienia na półce, w bezpiecznym miejscu swoich marzeń. Bo przecież jeśli się już je skonsumuje to co postawić nowego jako marzenie. Prawda boleśnie obala te stereotypy. Wypoczynek w Hiszpanii, z wyłączeniem paru miesięcy w roku, jest tańszy niż nad polskim morzem. Noclegi w cenie zbliżonej do 20 Euro, w warunkach dalece lepszych niż dzika, polska turystyka. Żywienie często tańsze niż w naszym kraju i na pewno zdrowsze bo śródziemnomorskie. Skoki w podobnej cenie ale to inny temat bo o tej porze roku w Polsce latać można przy sutym sponsoringu ze strony producentów kalesonów i grubych skarpet. Więc jeśli nie ma konkurencji to jest jak jest. Nie jest w każdym razie drogo. Do tego dochodzą promocje na przeloty. Teraz np. można wyhaczyć np. za 94 złote w dwie strony Poznań Barcelona. Bez promocji można znaleźć przeloty za trochę ponad 100 Euro. Tak więc pora otworzyć oczy. W Hiszpanii można bawić się taniej niż pozornie się wydaje. Każdy może sobie sprawić prezent, zabrać bliska osobę i spędzić weekend nad Morzem Śródziemnym. Dla tych, co lubią silne emocje pobyt można wzbogacić o skok w tandemie z lądowaniem na plaży. Można też pójść dalej i zrobić sobie intro AFF, czyli teoria, ćwiczenia naziemne i skok szkolny AFF ze spadochronem na swoich plecach. Akurat w Hiszpanii nie ma żadnych w tej materii utrudnień, nie trzeba bowiem robić badań lekarskich. Teraz, gdy w Polsce robi się zimno, weekend na słońcu, pobyt na plaży i oderwanie się od problemów zanurzonych w jesiennej słocie każdemu zrobi dobrze. Nie wspominając o zakochanych, którzy mogą wyrwać się w miejsce, wprost wymarzone do romantycznych spacerów. |






