Skoki spadochronowe dla wszystkich

skoki tandemowe
1

Chcesz skoczyć? Zadzwoń do
Magdy:0-606 321 181
lub Ewy: 0-668 214 278

2

Kliknij, aby zarezerwować skok w tandemie dla siebie lub bliskich

3

Chcesz się dowiedzieć więcej?
Wypełnij formularz, a my
zadzwonimy do Ciebie

Skaczemy w Hiszpanii
Między skokami - wycieczki w góry
AFF w Hiszpanii
Basen? Okazja do treningu do licencji B
AFF w Hiszpanii
Iwan gratuluje Szaremu skonczenia AFF!
Aktualności, czyli co u nas słychać

Walentynki 2010? - skok w tandemie!
2010-02-04

Wspaniały, oryginalny prezent dla ukochanej, ukochanego, lub... dla Was dwojga: skok w tandemie z 4000 m!

Zamów elegancki, gotowy do wydrukowania, oprawienia i wręczenia voucher na skok tandemowy w nadchodzącym sezonie. Można skakać już od 16 kwietnia, jak tylko zrobi się ciepło, aż do końca sierpnia.

Serdecznie zapraszamy. Cena nie do pobicia 550 zł! Skaczemy 80 km od Warszawy!


 
Relacja z Hiszpanii
2010-01-27

Pomimo fali mrozów skuwających Europę i niesłychanie silnych wiatrów, w Hiszpanii, a konkretnie w bazie Atmosfery w Castellon de la Plana - było gorąco przez dwa miesiące!
Na dwóch turnusach bawiło się ponad 45 osób!

Swój kurs AFF od tandemów i pierwszych skoków zaczęły również Blondi i Ania. Dziewczyny podeszły do kursu ze stoickim spokojem, a będąc w płciowej mniejszości mogły cieszyć się względami męskiej większości :), od przygotowywania śniadanek, pomocy ze sprzętem po miejsce na kolanach w busie itp itp .


Strefę w Castellon zaliczyli również Krzysiek (na fotce z Bridget) i Przemek, którzy dołączył do nas w ramach integracji prorodzinnej ze swoimi piękniejszymi, aczkolwiek nieskaczącymi połowami. Mamy nadzieję, że im się spodobało i będą nas częściej odwiedzać. Snafu (po prawej) rozpoczął karierę instruktora AFF od szkolenia naziemnego swojej studentki Ani (co pochłaniało mu prawie cały czas wolny ;-) oraz od skoków jako secondary z Iwanem, ale w tak pięknych okolicznościach przyrody nie  mógł odmówić sobie kilku freeflajowych funjumpów. RW-2 Tatjany z Anulką (AFF marzec 2009) to sama przyjemność filmowania w powietrzu (na fotkach poniżej).


Miłośnicy leniuchowania w powietrzu mogli sobie skoczyć w tandemie, a nawet zamówić lądowanie na plaży Morza Śródziemnego. Na skok odwiedził nas na skok Remek z Alicante, w tandemie skoczyła też sobie Olga "na odmulenie", Ania i Blondi, a także Halsky przed swoim kursem tandempilota.


Przez cały czas wyjazdu zapewnialiśmy skoczkom dostęp do wiedzy i możliwość doskonalenia swoich umiejętności teoretycznych. Można było nauczyć się układać spadochron, zaliczyć panel dyskusyjny z sytuacji awaryjnych, obejrzeć film "Brake away" z komentarzem Iwana. Najciekawsze były ćwiczenia praktyczne w basenie: trening wychodzenia z uprzęży w przypadku wpadnięcia do wody i wychodzenia spod czaszy - bardzo ważne w skokach nad morzem!


Pod kątem spadochronowym wyjazd można uznać za super udany, i - co najważniejsze - 100% bezpieczny!
Pomiędzy skokami znaleźliśmy czas na rowerowe i piesze wycieczki wzdłuż plaży, po górach, skarpach ze wzburzonymi falami, samochodowo-piesze wycieczki w góry El Desierto de las Palmas, gdzie po zaliczeniu ruin Monastyru stwierdziliśmy, że jednak do asfaltu to nie tędy droga . Dzielnie spisywały się małolaty: Arek, Kornel ("prawie 5 lat") i Emilka, a na drugim turnusie Marysia. Dzięki temu zaliczyliśmy dwa razy gaj mandarynkowy na zboczu góry, nie bez uszczerbku dla drzewek oraz sprawdziliśmy własne możliwości oraz naszych trampek na wyboistych górskich szlakach. Frakcja wycieczek dalszych zaliczyła okow oko z rekinami w Oceanarium w Valencji, a bliższych - port w Castellon i urokliwą Oropesę, gdzie skały schodzą do morza budując piękną plażę. Frakcja sportowa jeździła rowerami i na rolkach, a także uprawiała zaprawę basenową.


Wszyscy bardzo chwalili fajne miejsce, gdzie sie zakwaterowaliśmy. Camping Bonterra dysponuje wygodnie wyposażonymi bungalowami, gdzie rozlokowaliśmy się w dogodnych konfiguracjach. Usytuowanie naprzeciwko siebie sprzyjało integracjom na "placu apelowym", gdzie odbywały się różne imprezy okolicznościowe ;).
Wszystkie wyposażone w kuchnie, pozwalały na dogadzanie gustom kulinarnym, do tego możliwość wjechania do kuchni z wózkiem z Mercadony po drugiej stronie ulicy sprawiała, że nie trzeba było szukać kierowcy, aby podjechać po brakujące zaopatrzenie. Fotki z Wigilii i Sylwestra mówią same za siebie, a i tak jak wiadomo tradycyjnie nie zezwalamy na robienie fotek na imprezach, tak więc mogę tylko zeznać nieoficjalnie, że Wigilia spadochronowa i Sylwester 2009/2010 to najmilsze uroczystości w moim spadochronowym życiu- wspaniała atmosfera, kreacje Pań i Panów, fryzury, makeupy, przygotowanie balonowej oprawy przez Zime i Wikse no i wspaniałe szedzkie stoły z polsko-hiszpańskimi potrawami!.... Był i bigos, i ryba smażona i sałatka jarzynowa, i barszczyk i Anulkowa kutia, i zupa grzybowa i ...uff juz nie pamiętam, aha! oczywiście choinka, a na Sylwestra fotki pod palmą!


W trakcie Costa Azahar Boogie dwa razy pojechaliśmy na tunel aerodynamiczny Cesipal do Murcii. Uczestnicy wyjazdów bez wyjątku zaskoczyli wszystkich wspaniałymi postępami w lataniu. Iwan i Halsky jako coachowie praktycznie nie wychodzili z tunelu od rana do wieczora szkoląc od podstaw studentów do AFF jak i bardziej zaawansowanych. Tatjana i Anulka praktycznie wymiatają, już w trójce z Grabarzem, Zwierzu nieźle dał sobie w palnik w treningu RW do instruktora AFF, każdy z uczestników praktycznie wykorzystał na maksa albo nawet więcej wykupiony czas. Koniu i Rafi po raz pierwszy na tunelu zaskoczeni pozytywnie jego wielkością wymiatali sobie we wszystkich płaszczyznach, a i często na plecach. Frakcję FF reprezentowała Ula z Łukaszem oraz Snafu. Do tego klimatyczne zakwaterowanie w El Morrente i jedzonko El Pinczo dopełniają składniki udanego wyjazdu. Dzięki kontraktowi Atmosfery z tunelem Cesipal mamy dostęp do najniższych cen w Europie - niższych o ok 10 euro za godzinę od hurtowego zakupu na oficjalnych stronach tunelu i to nawet przy 30 minutach!


Bardzo cieszymy się, że na Atmosferyczne wyjazdy jeździ coraz więcej nowych osób, które nie boją się, że "nikogo nie znają". Jak widać, 15 minut i znamy się wszyscy. Fajnie, że skoczkowie zabierają też swoje rodziny i pociechy. Swój urlop spędzili z nami osoby nieskaczące, które zazwyczaj z pewną dozą nieśmiałości podchodzą od wyjazdów spadochronowych: Piotr, Bridget, Kasia i Agnieszka z Marysią. Staramy się organizować nasze wyjazdy w miejscach, gdzie można coś "porobić", a bliskość plaży, gór i pięknych okolic sprawia, ze nie tylko skokami człowiek żyje - warto znaleźć czas na docenienie piękna miejsca, odpoczynek, czas dla siebie, znajomych i rodziny. A dla skoczków - to gwarancja ciągłości skakania i dostępu do wiedzy, czyli podwyższania swoich umiejętności z wolną głową i w dobrym humorze!


Przez cały czas wyjazdu dzielnie towarzyszył nam nasz 1,5 roczny Grześ, który pomaga mi dzielnie w układaniu spadochronu.

-- Wasz Reporter z frontu i niezmordowany organizator wyjazdu - Ula Kucharczyk

 
Co słychać w Hiszpanii...
2010-01-19

A tymczasem trwa II turnus w Hiszpanii. Bawimy się, wspólnie gotujemy, imprezujemy, ale oczywiście również skaczemy. W międzyczasie Bartek dołączył do grona samodzielnych skoczków i juz sam sobie skacze z 4000m. Ania i Marzena skoczyły swoje pierwsze skoki, Jaros, Szary i Czarek kontynuują swoje szkolenie AFF korzystając z ładnej pogody. Camelo i Bartek rozpoczęli kurs doskonalący FS1 do licencji samodzielnego skoczka.

Weekend spędziliśmy na tunelu w Alcantarilla. 

Iwan szkoli Czarka do AFF i Tunelowe smoki-Cmoki dla instruktora Halskiego

Fotogeniczne wyjście Camelo (foto Grabarz), po prawej: Odwiedziny Marcusa i Kati z Instructors Academy 

Bartek samodzielny już ćwiczy do licencji, po prawej: Blondi i Szary między sesjami czas na łyk hiszpańskiego słońca